• Wpisów:14
  • Średnio co: 116 dni
  • Ostatni wpis:4 lata temu, 19:22
  • Licznik odwiedzin:2 035 / 1742 dni
Jesteś niezalogowany. Niektóre wpisy dostępne są tylko dla znajomych.
 
Cześć.
Ehhhh... od czego by tu zacząć.

Okej. Wracam. Wiem. Nie było mnie tyle bez żadnej informacji. Wiem. Jestem okropna.
I tłusta.
Mimo wszystko raczej moja waga nie przekracza 50kg.
A ma nie przekraczać 40~
Muszę dobrze wyglądać.
...bo mam dla kogo.
Nie wiem czy jestem tu na tyle anonimowa, aby mówić dla kogo, ale ta osoba nie wie że jest dla mnie aż tak ważna.
W każdym bądź razie, teraz, mając motywację zamierzam zostać tutaj aż do osiągnięcia tych cholernych 38kg. I chcę żebyście mnie w tym wspomogli motywując, wspierając i kopiąc w mój tłusty zad.

Na początku spytam się, na jakiej diecie zauważyłyście najszybszy spadek wagi?
To ważne, bo kiedy szybko nie widzę efektów to się zniechęcam.
Może być rygorystyczna.
Proszę, strasznie was proszę, pomóżcie mi...


Jeszcze jedno.
Nie obrazicie się, jak będę tu pisać o rzeczach również nie związanych z dietą?


Trzymajcie się kotki.

 

 
Głodówka.
Od teraz.
Ile wytrwam.

Mam nadzieję że co najmniej 3 dni.

Sorry not sorry.

Pora zacząć na prawdę robić się mniej ohydna.

Było 48kg. Teraz nie wiem ile jest.

Będzie 40.

Trzymajcie kciuki.

Będę idealna~
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (1) ›
 

 
Bilans:
nieokreślonej wielkości porcja łososia w panierce i w jajku - 400-500?kcal

Może nie jest to super mało, ale dietetycznie - niemal samo białko. No i pysznie <3 Kocham ryby a łososia to już w ogóle XD
W dodatku dzisiaj biegałam (zmusiłam się), jakieś chyba... pół godziny marszobiegu?
I naprawdę, NAPRAWDĘ nienawidzę biegać. Bo się pocę. Pocenie się jest obrzydliwe.
Po bieganiu od razu pod prysznic, na koniec trochę się oblałam zimną wodą.
Dzień nie był idealny, ale do 19 wytrwałam zupełnie bez jedzenia. Parę razy zrobiło mi się słabo, ale generalnie jest dobrze.

Rano moja przedpotopowa waga wskazała 50kg. Nie wiem czy wierzyć czy nie, ale ta sama waga niedawno wskazywała 52kg, więc zmiana chyba jest.

Dzień nie był doskonały, ale w porządku. Jutro dzień prawdopodobnie na jajkach.

Jutro szkoła.
Wiecie?
Cieszę się. Zobaczę osobę, za którą strasznie się stęskniłam.

Jak tam u was?

  • awatar Gość: ładny bilans <3
  • awatar Gość: ładnie sobie dzisiaj poradziłaś :) jutro będzie równie dobrze i te 2 kg, jest ok :) to dobrze że spotkasz tą osobę, trochę czasu minęło :P
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (2) ›
 

 
Strasznie często dodaję tutaj wpisy XD
Dzisiaj jest trochę ciężej. Jeszcze nic od rana nie zjadłam, bo mój tata ma zrobić na obiad łososia którego zamierzam zjeść - w końcu to białko! Tylko żeby go zjeść do tego czasu muszę się powstrzymać, a jestem bardzo głodna.
Wypiłam już litr herbaty, na razie poczekam bo nie chcę też pić za dużo (wolę dziennie nie przekraczać 4l).

Siedzę przy komputerze, ale pomyślałam, że MOŻE, MOŻE udałoby mi się pójść pobiegać. Najchętniej wieczorem. Choć z drugiej strony jak będzie padać to na pewno nie pójdę... Może poszłabym teraz?

Czekam na przesyłki - soczewki <3 i serum rozjaśniające <3 . Na płytę Super Junior dla przyjaciółki muszę jeszcze trochę poczekać.

Bardzo wam dziękuję za wsparcie
Dużo daje - naprawdę.

Wieczorem podsumuję dzień. Mam nadzieję że wytrwam przy swoich zamierzeniach.

Też się trzymajcie ^_^










I troszkę spamu z moim życiem:





  • awatar sanxiexie: Shinee i TY flighting !! Napewno wytrwasz ^-^
  • awatar Gość: do obiadku zostało ci już bardzo mało czasu :P dasz radę!
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (2) ›
 

 
Bilans:
250g twarogu - 220kcal
Razem: 220kcal

Dzień przykładny.
W dodatku byłam na łyżwach i trochę się spaliło, jestem bardzo zadowolona z dzisiejszego bilansu.

Jutro może jakieś jajka, albo cokolwiek co ma w sobie białko i nie ma węglowodanów.

Teraz jestem trochę głodna.
Przed chwilą wyszły ode mnie przyjaciółki - piły wódkę, jadły pierniczki, cukierki i ciastka - ja nic nie ruszyłam. NIC. Niby żaden wyczyn, a cieszy.

Napełniam żołądek herbatą. Herbata to magiczny napój. Polecam i pozdrawiam.

A jak u was? Dajecie radę? Nie zawalacie?
Hwaiting, trzymam za was kciuki!
Razem nam się uda




Będziecie bardzo złe, jeśli będę się z wami dzielić zdjęciami niekoniecznie związanymi z tematyką bloga?
Mam nadzieję że nie, bo już od dawna mnie korci żeby przedstawić wam czym jest moje życie.
Oto ono (wszystkich homofobów uprasza się o zamknięcie oczu):


Najcudowniejszy paring (2min) z najcudowniejszego zespołu na świecie (SHINee) <3
  • awatar jxxxx: równiez jestem wielka fanka herbaty, wieczorem potrafię kilka pod rzad wypic, wtedy magicznie przestaję byc glodna! Dobrze Ci idzie kochana, zazdroszczę bilansu! :)
  • awatar Ruka: herbata jest zajebista :D nalepsza na świecie ooO SHINee :D mam ich utwory na kompie zajebiste :P
  • awatar mustbeskinny: Fajnie Ci poszło, bilans piekny! :)
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (5) ›
 

 
Hej!
Sorry że dopiero dzisiaj ale miałam zabiegane te dwa dni

Niestety nie byłam na białku, ale na normalnym żarciu, ale zjadłam mało.
Nie liczyłam kalorii, nawet teraz nie pamiętam do końca co jadłam, raczej nie schudłam - ale też nie przytyłam.
Jutro za to dzień na twarogu.
Już nie mogę się doczekać, kiedy będę głodna <3 To bardzo satysfakcjonujące uczucie, choć męczące.

Rozmawiam właśnie z przyjaciółką. Obie chcemy schudnąć, i to bardzo motywujące - mieć kogoś do odchudzania

A, właśnie, w czwartek się ważyłam - i według mojej wagi było 51kg - ja bym mojej wadze nie wierzyła, ale załóżmy że to prawda i jest ten kilogram mniej XD
Zważę się za tydzień.

Mój cel na ten tydzień to SAMO BIAŁKO, zero węglowodanów. Uda się, a co.
Węglowodany to ZŁOOOOOOOOO.

Wspierajmy się nawzajem <3

 

 
Dzień był taki jak się spodziewałam

Bilans:
200g łososia wędzonego - 316kcal
napój witaminowy 200ml - 4kcal
Razem: 320kcal

Picie:
1 l zielonej herbaty
1.5 l czarnej herbaty
250 ml kawy
0.5 l wody
jeszcze wypiję - 0.5 l zielonej herbaty, 250 ml wody
Razem: 4 l

Przysięgam, KOCHAM łososia wędzonego i chyba nigdy by mi się nie znudził XD
Kupiłam też zieloną herbatę i piję na zmianę z czarną.
Dzień udany, kupiłam olbrzymiego metrowego pluszaka na 18 mojej ukochanej przyjaciółki, zaraz też idę zapłacić za płytę Super Junior, zostanie mi jeszcze do kupienia koszulka + plecak/torba + zdjęcie (które trzeba jeszcze zrobić...) w antyramie.

Macie jakieś sposoby na ukrycie przez znajomymi faktu jedzenia bardzo mało? Z góry dzięki~~
Chyba dam radę dzisiaj też wziąć zimny prysznic, a jutro dzień na beztłuszczowym twarogu - 250g a malutko kalorii ^_^

Na razie idę na pocztę, a później jeszcze pewnie wypiję litry herbaty <3









Trzymajcie się chudo ^_^
  • awatar Antic Princess: @niespelniona00: nie pękłabyś, woda szybko przelatuje przez żołądek ^_^ @anaxis: wbrew pozorom to nie takie trudne :)
  • awatar Gość: powodzenia :) tak trzymaj!
  • awatar minimalistka87: Pomyslnosci w nowym roku :)
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (5) ›
 

 
No więc czas na podsumowanie dnia

Bilans:
kawałek pseudosushi - podejrzewam że ok. 30 kcal?
2 jajka - 140 kcal
RAZEM: 170 kcal ^_^

Oczywiście wypiłam odpowiednią ilość płynów, z tym nie mam problemu bo przez moje uzależnienie od herbaty piję co najmniej 3 litry dziennie XD

Myślę że bilans jest w porządku, teraz chyba pójdę pod zimny prysznic aby jeszcze trochę spalić. Jutro jeszcze nie wiem co będę jeść, ale na pewno jakieś białka. Może kupię sobie łososia wędzonego, który jest moją niekwestionowaną miłością?

A, no i to chyba pora żeby się wam pokazać...

Właśnie tak wyglądają moje nogi:

Wiem, szkoda gadać. Uda są straszne. No ale to właśnie pora, żeby się wziąć za siebie. Będzie dobrze.

Będzie tak:






Trzymajcie się chudo!
I samych sukcesów w 2014, wierzcie w siebie!
  • awatar justkeepcalm: Twoje nogi są ok :) Kocham twój bilans <3
  • awatar Gość: może spróbuję się do niego przekonać. Zawsze w ostatniej chwili zmieniałam na ciepłą :P
  • awatar Gość: twoje nogi są ok, ale jak chcesz chudsze to na pewno ci się uda :) jeju, ja się nigdy nie mogę przełamać do tego zimnego prysznica :p
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (4) ›
 

 
Hej słońca.
Wracam ))
Mam nadzieję że teraz już nigdy was nie zawiodę~
Uporałam się ze sobą i jest dobrze, pewnie będzie lepiej.
Sylwestra przeżyłam kulturalnie, z moją ekipą ^_^

Dzisiaj już zaczynam na pełnych obrotach. Zjadłam na razie jeden kawałek czegoś co chyba miało przypominać sushi, ale niestety nie wyszło xd

Pod koniec dnia dodam bilans, coś mi mówi że będzie piękny. A do pokoju wstawiłam lustro, żeby regularnie dołować się wyglądem moich nóg xD
Zważę się... nie wiem... może za tydzień? Jeśli będę czuła, że schudłam, wtedy stanę na wagę.

Trzymajcie się chudo misie-pysie <3
Proszę o wsparcie :>
 

 
Kochane.
Myślę że muszę wam coś wyjaśnić - dlaczego mnie tu nie ma. I nie będzie w najbliższym czasie.

W ostatnim czasie w moim życiu jest źle. Hehh... dziwne jak na osobę sprawiającą wrażenie optymistycznej i wesołej?
Owszem. Taka byłam. I może jeszcze będę, ale w tej chwili jest tragicznie.
Dni w których głodzę się żeby zapomnieć o bólu przeplatają się z tymi w których jem na potęgę w tym samym celu...
Nie poszłam dziś do szkoły, bo tam jest najgorzej - bo pośrednio tego to dotyczy.
Boję się. Dawno nie byłam tak przerażona o nadchodzące dni, jak teraz.
W poniedziałek wzięłam 6 tabletek sudafedu i zapiłam piwem.
Piszę nieskładnie, bo jestem na granicy płaczu.
Wiecie... będzie lepiej. Musi, bo inaczej chyba umrę. Wszystko się choć trochę uporządkuje, wtedy wrócę. Z pewnością.

Trzymajcie się.
I...
Nigdy nie łudźcie się, że komuś na was zależy.
Będzie łatwiej przetrwać, gdy okaże się że ma was w dupie.
  • awatar umi3ram: My Cie za to kochamy:)
  • awatar Reality is a prison.: Trzymaj się jakoś! Też powinnam przestać się łudzić, byłoby łatwiej. Jestem z tobą, mam wrażenie, że jesteśmy podobne. Serducho ode mnie ♥
  • awatar Follow me down: NIE NIE NIE I JESZCZE RAZ NIE! LUDZIOM NA TOBIE ZALEŻY TO TY TEGO NIE WIDZISZ! rozumiem że jest u ciebie źle ale musisz to pokonać!
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (3) ›
 

 
"te dni"
Zawaliłam.
Jestem słaba, i zawładnęło mną ciało, hormony, jakby to nazwać. Nie miałam typowego napadu, ale jadłam powiedzmy jak normalny człowiek.
Przepraszam.
Powyzywajcie mnie trochę, może pomoże.

Przerwa na dzień, może dwa. Na pewno wrócę.
Koleżanka powiedziała mi dzisiaj w szkole że schudłam. Nie wiem czy to prawda czy nie, ale to powinno mi dać kopa a tylko "usprawiedliwiło" moje jedzenie...

Było minęło. Nie poddam się. Wrócę w niedzielę, może w poniedziałek.
Pokopcie mnie trochę w tyłek, ponarzekajcie że jestem tłusta. Czy coś.

Dzięki za wsparcie.
Jesteście kochane~
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (5) ›
 

 
Jest dobrze!
Ba!
Jest bardzo bardzo dobrze
Jednak jak chcę - to mogę! ^_^
Bilans:
2+2 tabletki sudafedu
Mleko do kawy 3,2% - 50 kcal
2 łyżki twarogu - 50 kcal
Razem: 100 kcal!

No i na piechotę do szkoły XD

Czuję się dobrze, głodna jestem minimalnie (dopiero od chwili).
I wasze wsparcie na prawdę wiele mi daje, bo w pewnym momencie byłam skłonna skusić się na pizzerkę, ale pomyślałam sobie "nie, taki wstyd, pisać że się zawaliło już w drugim dniu..." i kupiłam bezkaloryczny napój witaminowy.

Na wagę nie staję i nie stanę do... załóżmy, niedzieli. W poniedziałek się zważę.
Co do jutra... Wieczorem idę na imprezę kpopową a następnie na nocowanie do koleżanki. Będzie sushi, a ja nie chcę nikomu mówić o odchudzaniu bo mnie zhejcą ;c Także zamierzam zjeść ze dwa kawałki sushi i napić się trochę piwa za cenę nie jedzenia niczego cały jutrzejszy dzień.
DAM RADĘ! Bo kto jak nie ja? ))

Trzymajcie się chudo! Noście czapki! Nie chorujcie! ^_^



Taemin, perfekcyjny T_T





Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (4) ›
 

 
Mogę już podsumować, bo nic więcej nie zjem )
Dzień oceniam bardzo dobrze, a oto dlaczego.
Bilans:
2 tabletki sudafedu
Kawa z mlekiem 3,2% - 60 kcal
Kawałeczek sera pleśniowego - 50 kcal
Razem: 110 kcal ^_^

Jak dam radę wezmę jeszcze lodowaty prysznic XD

ZERO cukru, ZERO węglowodanów!

W dodatku czuję się świetnie, nie jestem ani zmęczona, ani głodna, nie jest mi słabo.
Zapowiada się dobrze =)
Musicie mnie wspierać, dam radę!
Zobaczycie, schudnę te 5 kg przez 2 tygodnie i w ten sposób siebie i was zmotywuję - bo jestem pewna że się da! ^_^

Btw. na serio kocham azjatki *_* Mają takie śliczne figury~







No i na koniec najlepsze jak dla mnie nogi na świecie - należące do mojego ulubionego aktora, Lee Min Ho <3




Swoją drogą, strasznie podobają mi się męskie, chude nogi. Nie cierpię charakterystycznych "kobiecych" kształtów nóg. Chciałabym mieć proste, "bezkształtne" nogi. Dziwny fetysz XD

Trzymajcie się chudo!
  • awatar Gość: ładne inspiracje <3
  • awatar cassie0: ej, ja też myślałam że nie wypiję bez mleka przez długie lata, spróbowałam i w sumie nie ma różnicy, może ty też się przekonasz:) ważę rownież jakieś 52kg i mam 163cm wzrostu
  • awatar cassie0: ps mamy bardzo podobne wymiary:)
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (11) ›
 

 
Witajcie kochani!
Zakładam tego bloga, bo wreszcie mam zamiar wziąć się za siebie!
Blog jest o... odchudzaniu, jakże by inaczej. Nie o zdrowym odchudzaniu (bo to, jak już się zdążyłam przekonać, całkowicie mi nie idzie) ale o chudnięciu za wszelką cenę.

Będę otwarcie mówić o swoim wzroście i wadze... Jest mi wstyd, strasznie wstyd, ale sądzę że już niedługo będę mogła się chwalić wagą bez kompleksów.
Na dzień dzisiejszy...
Wzrost: 160cm
Waga: .............. 52kg

W ciągu ostatnich kilku miesięcy bardzo przytyłam. Gdzieś na przełomie maja i czerwca, po tygodniowej diecie białkowej zeszłam z 48 kg do 45kg. A później znowu wpierdalałam Y_Y I tak do dzisiaj, kiedy stanęłam na wadze z trudem, i zobaczyłam tą przerażającą liczbę.

Jak będzie wyglądać moja dieta?

Cóż, na początku będzie to jedzenie jak najmniej i wyłącznie białka. Limit kalorii ustalam na 250. Później dojdą owoce i warzywa, ale również będę się starała mieścić w limicie.
Cel?
Cóż, długoterminowy cel to na pewno co najwyżej 40kg... Ale póki co, w ciągu 2 tygodni zamierzam schudnąć minimum 5kg. Czy się uda? MUSI.





Kocham azjatki ;_;